przemoknieta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2012

155.

0

teraz już wiem, że to jest mój czas. i szansa, którą otrzymałam. nie mogę tego zmarnować. czas na wewnętrzne zmiany. nadszedł moment, aby to wykorzystać.

a więc trzymam kciuki. za siebie. bo warto!

wskazówki zegara przesuwają się w przyszłość.

154.

0

jestem zajebista. mam MIESIĄC wolnego od uczelni. wszystko zaliczone, może nie każdy przedmiot z takim wynikiem, o jakim marzyłam, ale cóż, różnie bywa.
miesiąc! ajć..

a więc ciąg dalszy błogiego lenistwa. no chyba, że przypadkiem wpadnę na jakąs prace, o czym marzę!! [pomijając tą, którą już mam.]

aaa. zapomniałam o wyjeździe. może tym razem się uda.
miłego zakuwania cała reszto ludności!
(czasem trzeba pocwaniakować^^)

153.

0

z serii ‚coś na temat szkoły’.
anka bałoń powiedziałaby „jaram się sobą”, więc ja też tak powiem. może to głupie i egoistyczne, ale muszę się pochwalić. jako jedyna w grupie zaliczyłam matematykę. ucząc się praktycznie tylko dzień przed zaliczeniem, prawie do samego rana. widać, warto było. sesja dopiero zaczyna się za 2 tygodnie, a mi została tylko fizyka. fajnie mieć jakiś miesiąc wolnego, podczas gdy inni muszą się męczyć i uczyć. apfe. nie mów hop, zanim nie skoczysz. FIZYKA. oby się udało.

w ostatnim czasie jakoś się nie czuję. dziwne. jakbym nie była w swojej skórze.
chyba czas na kolejne zmiany. jak to u mnie często się zdarza.
myślę, że tym razem pokój. to będzie dobra zmiana, o tak.

półroczne siedzenie w domu i praktyczne nic nie robienie, plus weekendowe wypady na uczelnie- wykańcza mnie to!
do szczęścia chcę pracę! sama nie umiem się zmobilizować, ażeby codziennie, systematycznie produkować biżuterię, o określonych porach.
gdyby nie cotygodniowe wyjazdy do szkoły- wylądowałabym w szpitalu psychiatrycznym.
ja pierdole. chce tylko pracę! nie wymagam milionów!

zajebiście niezajebista. pfe.
spać. jutro, w zasadzie dziś. trzeba wstać do dziecka.. uwielbiam Go <3

152.

1

wszędzie zmiany i postanowienia noworoczne i całe bla bla.. po co? skoro i tak nie spełnicie swoich „wymagań”? po cholerę pisać, tym bardziej zajmować czas czytelnikom na jakieś błahostki, które powinniście zachować dla siebie. bla bla.

sylwester, coś pięknego. wszystkie szczegóły pozostawie waszej wyobraźni.

nadal będę nudna i szczęśliwa, a co.
tylko błagam, daj mi ktoś pracę, jakąkolwiek! bo rozkręcanie ‚własnego biznesu’ jest na prawdę trudne..

więc wszystkiego najlepszego misiaczki w kolejnym roku życia ;-*
apfe.


  • RSS