przemoknieta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2010

81.

0

nie będę zła, kiedy zadzwonisz do mnie o trzeciej nad ranem
i powiesz, że mnie kochasz…

i znów przywiał wiatr.
brr..

80.

1

musiałam jeszcze wejść. inaczej nie zasnęła bym..

‚zatrzymaj mnie. nie daj mi odejść
(…)gdzie Twój stęskniony szept..?’



‚lecz miłości nie przetniesz na pół..’


79.

1

czuję się jak kobieta w ciąży. mam straszne zmiany nastroju.
i okropną chęć spotkania się z przyjaciółmi żeby jakoś godziwie i mile spędzić ostatnie dni ferii..

ponadto w Rzeszowie na jeździe było całkiem w porządku. pierwszy raz jechało się bardzo dobrze i tylko dwa popełnione błędy. no może trzy. trzeba dążyć do perfekcji.

z podniesioną głową, ku słońcu^^

78.

0

rano.
jestem przed jazdą, na którą wcale nie chce się udać. nie mam siły. i mimo, że czasami jest fajnie, to jednak chyba nie dla mnie samochód i kierownica. zbyt duża opowiedzialność..

wolałabym zostać w łóżku i spać. przespane ferie? to, co. czasami trzeba.

77.

1

odpowiadając na pytanie: ze zdrowiem trochę lepiej..

czas na zmiany. radydakalne zmiany!

‚gdzie takie szczęście do łez?..’

mam ochotę na samotny film z filiżanką herbaty. i na płacz. od czasu do czasu można..

76.

1

zbieram na samochód.
ale nie mam jeszcze prawka.

i chyba przeziębiłam się..

75.

0

i wskoczyła jedynka, ósemka też.
masakra..

żegnaj młodości.
witaj straości…

;o

74.

1

czuję się stara. a nawet bardzo stara. to takie głupie odczucie przyszłej dojrzałości, która z jednej strony wydaje się być bardzo daleka, a z punktu widzenia prawnego zbyt bliska. nie dojrzałam do osiemnatu lat. do tego, aby samemu odpowiadać za swoje życie. by w urzędzie podpisywać jakieś papierki i jeździć samochodem. to taka duża odpowiedzialność..
jestem zbyt dziecinna i lubię miśki, i dziecięce ubranka. wygłupiać się też lubię.
i podobno, to mężczyźni mają coś z dziecka, nieprawdaż?
chyba urwałam sie z choinki.. a tak pięknie miało być.

cóż, wiem jedno. że mojego szczęścia nie przekreśli jakiś głupi wiek..

;xx

  • RSS