przemoknieta blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2009

23.

1

nic dodać. nic ująć. jak źle to nie tylko z jednej strony. ale z każdej.
będąc ‚geograficą’ powinnam powiedzieć, że z czterech stron świata. ale darujmy sobie..

i wkurwia mnie takie głupie gadanie. branie mnie na litość. a myślcie sobie o mnie, co chcecie. wiedźma? jędza? egoistka? suka? co wybierasz?
szczerze? w takim wypadku zdarzeń zaczyna mnie to coraz mniej obchodzić.

podła egoistka. -oto cała ja.
chcesz prawdę? właśnie ją dostajesz. lepiej? ulżyło?

;(((

22.

1

dawno tak się nie czułam. tak, jak przed chwilką. negatywnie? pozytywnie? zdecydowanie to drugie. powód? zachowam dla siebie.
generalnie mówiąc nie lubię wtorków. geografia, fizyka, biologia, której nie było i religia. w zasadzie ten pierwszy przedmiot polubiłam. dopiero jakoś teraz stwierdzam, że nie jest taki zły. eee, nie nie. nie ćpałam. sama nie wiem, co mi jest. ale powracając.. ten wtorek był inny od wcześniejszych wtorków. w zasadzie sama nie potrafię powiedzieć jaki. po prostu. inny.
zmotywowałam się do nauki ;o

‚to czego tylko chce. ja z Tobą w chłodnym deszczu.’

21.

0

szkoła. brr.. na samą myśl dostaje drgawek. mimo, że i tak jest mi zimno, siedzę w samych piżamkach. krótkich! stwarzając pozory uczącej się. no co? zadanie z matmy prawie mam. jeszcze tylko geografia. bądźmy poważni! to tylko szkoła, od której zależy połowa(?), albo ćwiartka(?) mojego życia. luz.
nie żebym prowadziła monolog. tym razem przemoknięta, ale chyba głupotą, cóż zdarza się. o,O

idę w matmę. pa.

20.

0

dziękuję. za dziś. i za wczoraj. i za jutro..

;**

‚Ty i ja. i wokół nas, ten lepszy świat.’

19.

1

ponieważ dziś będzie bezopisowo.

dziękuję za uwagę.

długa kąpiel. o tak!

18.

0

zadowolona i jednocześnie zmęczona. co prawda udało nam się dostać tylko do galerii, będąc w niej jakieś 5(?), 6(?) godzin(?). z zakupów zadowolona. nawet zostałam nazwana mianem ‚zakupoholiczki’^^ kolejnym razem skoczymy tylko do dwóch-trzech sklepów, tych najfajniejszych. bo reszta to tylko strata czasu.

na dziś to wszystko. idę spać. a co. wolno mi -,-

dziękuję i przepraszam.
;***

17.

1

nie ma to jak mieć kręcone włosy i kręcić je dodatkowo lokówką. zdarza się. ymcy, ymcy.
nadszedł długo oczekiwany wtorek z zaplanowanym /całodniownym/ wyjazdem do Krakowa, a ja siedzę na komputerze. cóż, nie wypaliło. może jutro? ktoś chętny?…
byłabym zapomniała. chciałam publicznie podziękować dziewczynom. już one wiedzą za co. zaczęłąm to pisać wczoraj. było troszkę póżno. mama wparowała z żalem, że nie może spać przez mój stukot klawiaturą. co ja jej poradzę na to, że w ciągu dnai w ogóle nie mogę złapać czasu? a wolnego zostało zaledwie parę dni. na samą myśl o powrocie do budynku szkolnego robi mi się niedobrze. cóż.. takie życie ucznia -,-
a teraz czeka mnie sprzątanie. zakomunikowane przez moją mamę. czy ona zawsze musi coś znależć dla mnie(?!). najwidoczniej tak. pocieszam się myślą, że jutro będzie /musi być/ booooosko!

plum! nie ma mnie.

zupełnie przypadkowy splot słów. i zdarzeń.

16.

0

chyba nie wypada żebym dziś nie znalazła chociaż chwiliki na to miejsce.
mija kolejny rok. rok mojego życia. nie będę się zastanawiać jaki był poprzedni. na pewno coś się rozpoczęło, a inne sprawy zakończyły się. czy pomyślnie? nie wiem. wolę nie rozgrzebywać przeszłości. w końcu nie zawsze była ona usłana różami. pfff.. nieważne.

poza tym, że się zestarzałam, jeszcze jedno wydarzenie miało dziś miejsce. chrzest mojego Mikołaja. wcześniej jakoś nie odczuwałam tego, że on będzie ‚mój’. a dziś.. jakoś tak inaczej. aż głupio było mi go zostawiać i odjeżdzać. ale jeszcze tydzień ferii, więc mogę się produkować^^

ahh.. taki fajny dziś dzień. i nawet pomijając wszystko to, co mnie boli. począwszy od głowy, po przez ręcę, a skończywszy na małym palcu, u nogi. mimo to narzekać nie można. mam tak wiele!

przemoknięta. -szczęściem. póki co, nie przeszkadza mi to! ;)

;***

  • RSS