przemoknieta blog

Twój nowy blog

198.

0

czas iść o krok do przodu.
realizować plany.
wspólne plany i marzenia!

197.

0

„Skoro dla nas chrześcijan śmierć nie oznacza końca, musimy ją przeżyć, czyli kontynuować życie po śmierci. Powinienem więc jak najlepiej przygotować się do tego, żeby się przez śmierć przecisnąć. Do mnie samego przemawia porównanie śmierci do narodzin. Zauważ, że dla dziecka sam proces narodzin wcale nie jest radosnym doświadczeniem. Przeciwnie, to trudne przeżycie – znamy przecież tylko brzuch naszej matki od wewnątrz, tam żyjemy w przyjaznym środowisku, ale w końcu robi się tam za ciasno. Przeciskamy się przez wąski kanał rodny (to boli matkę, ale zapewne również dziecko!) – nawet główkę mamy plastyczną, z ciemiączkiem bo to nam pomaga przedostać się na świat. Pierwszy krzyk dziecka, tuż po narodzinach, wcale nie jest krzykiem radości, ale najprawdopodobniej przerażenia, bo atakują go zimno, światło i zupełnie inna rzeczywistość, która swą intensywnością milionkrotnie przekracza tę z brzucha matki. Jednak później, kiedy zaczynamy dorastać, nie chcemy się już cofnąć – nie chcemy z powrotem wrócić do brzucha naszej matki. Być może pozycja embrionalna, w której czasami śpimy, to podświadoma tęsknota za poczuciem bezpieczeństwa z czasów życia płodowego.

Podobnie jest ze śmiercią – ona sama może być procesem budzącym lęk, wręcz przerażającym. Właśnie tego procesu i ja sam się boję. Nie boję się bólu, bo wiem, że można go dziś dobrze kontrolować, nie boję się samotności, ponieważ mam kochanych najbliższych i przyjaciół. Mój lęk budzi sam proces umierania – to, że na przykład będę nielogiczny; że będzie mi smutno albo że będę przerażony, bo zobaczę piekło. Ale z drugiej strony przejście przez śmierć budzi też moją ciekawość.”

/śp. ks Jan Kaczkowski „szału nie ma, jest RAK”/

196.

0

nie jestem w kraju.
mieszkam z nim ponad dwa lata.
dziś mija dokładnie dwa miesiące od naszego ślubu.
jestem szczęśliwa.
bardzo szczęśliwa.

dostałam dziś kwiaty. czego chcieć więcej.(?)

chwilo trwaj!

195.

0

już tylko kilka dni..

194.

0

tak niewiele czasu zostało.
i przychodzi strach. boję się.
presja wzrasta.

już może być tylko lepiej -miejmy nadzieję.

bliżej niż dalej.

193.

1

prawie 2 tysiące km..

192.

0

dziwne to dzisiejsze społeczeństwo.
i dziwnie jest tu żyć, co nie oznacza, że tam jest lepiej…

 

jestem szczęśliwa, ale ta przestrzeń tak bardzo ogranicza i tak wiele zakazuje..

191.

0

boję się, ale przecież jestem odważna. trzeba czasem pomyśleć o czymś, co dobre dla mnie, nie dla społeczeństwa, które na ogół znęca się nad człowiekiem.

dziękuję za wsparcie. ciepłe słowo. i za obecność.

190.

0

chyba wyzdrowiałam w pełni. cieszę się, w końcu..

i dziękuję, że byłam grzeczna. za prezenty dziękuję!

nadszedł czas, aby się odważyć. zrobię to. tak. właśnie teraz. uczynię to!
dziękuję za moc. za siłę. i za wsparcie.
za szczęście dziękuje!

189.

0

ład w życiu. oddzielenie spraw ważnych od tych mniej istotnych. odstresowanie. odniesienie sukcesu. znalezienie szczęścia i spokoju. skupienie się na przyszłości.

wiesz? nie ma rzeczy niemożliwych.

ponownie dziękuję!


  • RSS